Bhagawan Nityananda z Ganeśpuri

  1. Widzący prawdę są beztroscy; we wszystkim dostrzegają to co istotne. Ich umysł nie jest uśpiony, nie ulega złudzeniom, nie popada w nieprzytomność. Nieustannie śnią [na jawie; marzą]. Słońce i Księżyc świecą dla nich tym samym blaskiem; stale doświadczają tylko wschodu Słońca. Szkło naftowej lampy, gdy pokryje je nalot sadzy, traci przejrzystość. Podobnie temu, sadze umysłu powinny być usuwane.
  2. W ciele biegną trzy drogi nerwowe: pasmo słoneczne - suszumna; pasmo księżycowe - ida; pasmo gwiezdne - pingala. Pierwsze ma naturę barwy czerwieni, drugie – błękitu, a trzecie – zieleni.
  3. Tam, gdzie spotykają się te trzy drogi nerwowe znajduje się przestrzeń serca. Praktyka jogi sprawia, że bindu doznawane jest w postaci [rozjaśniającej mocy świadomości] brzmienia nady. Brzmienie to jest jednolite i niepodzielne.
  4. Jak ogień pochłania kamforę, tak przenikający duszę płomień miłości zmiękcza i wchłania umysł.
  5. Kobra złuszcza w całości naskórek, by pod nią ukazać przyjemny połysk odrodzonej skóry; jej stara powłoka tylko głucho dźwięczy. Podobnie w ciele i duszy możemy dostrzec odmienną rangę. To pierwsze [tj. ciało] ma naturę światła, gdyż ujawnia wszelkie ułomności i słabości duszy; które mogą być porzucone, ukazawszy wewnętrzny blask pod nimi ukryty.
  6. Oddech powinniśmy sączyć tak, jak nabieramy wody ze studni. Uwalnianie wydechu niech będzie jak zapuszczanie wiadra w głąb studni [odczuwanie uwalniania napięcia od głowy do stóp] – taki wydech oczyszcza ciało nie tylko z dwutlenku węgla. Czerpanie wdechu [odczuwanie nasycania od stóp ku głowie], niech będzie zaś jak nabieranie żywej wody świadomości pranavy (wibracji OM) – taki wdech uświęca i ożywia umysł.
  7. Umysł (manas) wyraża duszę (jiva). Chociaż są jednym, to ich pozycja jest różna. Tak Jivatman (jako świadoma Siebie dusza) wyraża Paramatmana (Boga).
  8. Zarówno mężczyzna, jak i kobieta dążą do rzetelnej wiedzy; lecz cóż jest istotą tego rozwoju? Jego sednem jest rozpoznanie, iż dusza ma tylko jednorodną, boską naturę Paramatmana.
  9. Boskość (Paramatman) zawiera się w człowieczeństwie (Jivatman). Prawdziwa wolność pozwala na rozpoznanie tego, co subtelne w tym, co przejawione.
  10. Należy uwolnić się od zwykłego snu i śnić subtelny sen (realizować marzenie; czynić joganidrę). Należy radować się śnieniem wyrastającym z praktyki pranayamy.
  11. Świadomie czyniony oddech działa jak tryby mechanizmu zegara; ich ruch jest wewnętrzny. Gdy oddechu doświadczy się jako wewnętrznego tchnienia (kevala kumbhaka), to i świat [taki jakim jest] dostrzeże się w sobie.
  12. Jak wypełniająca gliniane naczynie woda uwidacznia odbicie nieba na swej powierzchni, tak czysty umysł odzwierciedla boskość głębi świadomości.
  13. Psu smakuje przygotowany dla niego posiłek; niezależnie czy podany w naczyniu odlanym ze złota, czy w sporządzonym z gliny.
  14. To samo światło słoneczne odbijają zarówno słone fale morza, jak i słodkowodna tafla zbiornika na szczycie wzgórza. Spojrzenie oczu nie wystarcza, konieczne jest bezpośrednie doświadczenie.
  15. Drzewo zakwita niezliczoną liczbą pąków. Kwiaty w końcu więdną, lecz drzewo jeszcze długo jest jędrne i soczyste. Jak kwiaty jest to, co widoczne, jak drzewo zaś – niewidoczna tego przyczyna.
  16. Myśli w obrębie rozumu są jak zapałki w pudełku. Trąc główką zapałki o draskę, wzbudzamy iskrę. Podobną rolę pełni umysł (manas) względem intelektu (buddhi). Pocierając umysłem o rozum rozpalamy płomień mądrości ducha (vijńana), który rozświetla duszę i daje jej swobodę woli, myśli i działania na drodze życia (samsara) oraz realizację pełni człowieczeństwa (Atman).
  17. Kiedy człowiek pojmie, czym jest umysł dla ciała i wypełni ciało mocą ducha, wtedy jego dusza nie ulegnie słabościom ciała i pozostanie stała wobec przeciwności, dostrzegając Siebie we wszystkim i wszędzie.
  18. Z tego samego źródła bije blask słoneczny i blask duchowy. Nierozłączne są – jak awers i rewers – dwa aspekty życia: dobro i miłość, poznanie i działanie, Śiwa i Śiakti.
  19. Z drewna wytwarzane są stoły, krzesła i inne rzeczy. Podobnie Bóg (Brahman) jest rdzenną substancją, z której wyłaniają się niezliczone światy, a wszechpostaciowa rzeczywistość to w istocie boski Logos – przejawiona postać potęgi świadomości Śiwy.
  20. Człowiek ulegający zmiennym myślom i emocjom (manas) oraz osoba kierująca się prawdą w Sobie rozważoną (Atman) są dla przeciętnych ludzi nie do odróżnienia. Gdy zmierzch świata nastaje, wszystko powraca do jedności. Jednak na obecnym etapie rozwoju świata różnice między ludźmi zachodzą w sposobie oddychania, myślenia i psychicznych skłonności.
  21. Ognia, wiatru, wody i ziemi doświadczyć może każdy. Wszyscy bez różnicy mogą czerpać z dobrodziejstw, które one niosą. Podobnie człowiek szlachetny (bramin) lub ułomny (pariah), bądź dziecko, w równej mierze i w każdej chwili mogą zaczerpnąć nektaru wody życia, by nasycić swoje dusze.
  22. Umysł (manas) jest jak ziarno sezamu; rozum (buddhi) – jak tłocznia; amryta (ambrozja, nektar nieśmiertelności) zaś – jak wyciśnięty zeń olej.
  23. Buddhi [rozum] jest niczym monarcha. Manas [umysł] zaś – jak minister. Manas przeto powinien być posłuszny rozwadze buddhi.
  24. Wydaje się niemal niepodobnym prowadzić powóz konny, kiedy aleja zatłoczona jest pięcioma lub sześcioma tysiącami ludzi; woźnica [w takich warunkach] winien wzmóc swą ostrożność i uważność. Podobnie czyni cyklista: nie skupia się na sobie, lecz całą uwagę kieruje na przechodniów.
  25. Gdy ktoś zanurzy się w lodowatej wodzie aż po szyję, odprężony i z zupełnym zaufaniem, to nie odczuje już drżenia zimna. Czyj charakter się udoskonalił, tego nawet w niesprzyjającym otoczeniu gniew nie dotknie.
  26. Uprażone ziarno już nie skiełkuje. Kiedy w lampce oliwnej zabraknie oleju, wtedy jej światełko niknie. Blask Słońca, gdy wzejdzie, przyćmiewa światła latarni gazowych. To Słońce zaprawdę ożywia świat swoją jasnością. Jeśli umysł (manas) uznamy za króla, to rozumowi (buddhi) powierzmy rolę pierwszego ministra jako doradcy. Drzewo, które utraci zdolność owocowania, nie wykaże się już dawnym pięknem. Nie ma takiego skutku, który nie miałby swojej przyczyny. W ciemności światełko się jarzy. Ciemnością jest niewiedza wyrastająca z fałszywych przeświadczeń; światłem zaś – wiedza zrodzona na prawdzie. Każdy powinien siebie zrozumieć. Każdy powinien powrócić tam, skąd przybył. Należy zwracać rzeczy, które się pożyczyło. [Własną tożsamość należy rozpoznać w Bogu, a Boga - w Sobie.]
  27. Prawdziwy nauczyciel (guru) gotów jest każdego bez różnicy wyprowadzić z ciernistej drogi na trakt królewski. Guru są dwojakiego rodzaju. Jeden pełni rolę nadrzędną, drugi – podrzędną. Nasz rozum to nadrzędny nauczyciel, inni guru zaś są jedynie dla niego wsparciem. Każdy ma nadrzędnego nauczyciela tylko w sobie i dla siebie. Człowiek przyjąwszy wobec innych rolę guru, nie podporządkowuje ich sobie; budzi w uczniach przyrodzoną im mądrość serca. Jego rola jest pośrednia i drugorzędna; tak jak wskazanie właściwej studni jako źródła żywej wody. Guru zaś, który przebywa w sercu każdej istoty to jagat-guru (wychowawca Wszechświata).
  28. Zasadniczo ludzie przyjmują jako guru osobę wiarygodną, a wydaje im się, że o uznaniu za nauczyciela decydują: pochodzenie, wygląd, ubiór, tytuł czy tym podobne względy. Nie wystarczy wielogodzinne przesuwanie paciorków różańca lub piękne słowa o poznaniu Boga. Kto rozdaje uczniom kamienie zamiast pereł, nie jest godny miana „guru”. Co guru wypowie słowami, winien przejawić w czynie. Przede wszystkim liczy się własne, bezpośrednie doświadczenie; po samorealizacji skarb mądrości należy przekazać innym.
  29. Kto wykroczył poza własne ciało i tożsamość swoją odnajduje w każdej rzeczy i w każdej czującej istocie, ten wart jest miana „guru”. Nie znajdzie się nikt, co by taką osobę przewyższył. Żaden bóg nie jest zwierzchnikiem takiego guru. Taki guru jest niczym Bóg, gdyż Bóg jest właśnie takim guru.
  30. [...]
  31. [...]
  32. [...]
  33. Rozpad naszego sposobu widzenia świata i przeświadczenia o jego naturze przekształca się w podmuch (vayu) prowadzący w błękit bezkresu. Raja-yoga stanowi przestrzeń niepodzielnej Jedni. Jeśli wnikniemy w tę jedność, podziały i różnice staną się nieistotne.
  34. W tym, co nieskończone, nie ma ograniczeń. Do przepełnionego mądrością, fałsz i głupota nie mają przystępu. Do utwierdzonego w fałszywym przeświadczeniu zaś, wiedza i właściwy ogląd rzeczywistości dostępu nie znajdą. Jeśli nawet wszystkie dzieci porzucą matkę, ona ich się nie wyrzeknie.
  35. [...]
  36. [...]
  37. [...]
  38. [...]
  39. [...]
  40. [...]
  41. [...]
  42. [...]
  43. [...]
  44. [...]
  45. [...]
  46. [...]
  47. [...]
  48. [...]
  49. [...]
  50. [...]
  51. [...]
  52. [...]
  53. [...]
  54. [...]
  55. [...]
  56. [...]
  57. „Ten świat” [taki jakim on nie jest] roztacza Jivatman pochłonięty sobą,  zaś ”inny Świat” [taki jakim jest] roztaczaJivatman, gdy jest zanurzony w Paramatmanie.
    *Jivatman [dźiwa-atman - poczucie siebie wyznaczone ograniczeniami duszy] roztacza ”ten świat” [jako podyktowany własnym przeświadczeniem o jego naturze; czyli względny punkt widzenia], zaś ”inny Świat” [w tej samej przestrzeni] roztacza Jivatman, gdy jest zanurzony w Paramatmanie [parama-atmanie; w Bogu - poczuciu Siebie wyznaczonym swobodą boskości = gdy Syn (dusza) dojrzewa i staje się jak Ojciec (spadkobiercą Rodu); czyli bezwzględny punkt widzenia].
  58. Jak drobne rzeki łącząc się nabierają potęgi morza, tak nasza uwaga nabierze mocy, będąc zanurzona w wewnętrznym oddechu [kevala kumbhaka].
  59. [...]

przełożył Włodek Łagodzki

 

{Wszelkie prawa do tego tekstu są własnością jego autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie go w jakiejkolwiek formie jest zabronione.
USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych}

Komentarze zablokowane.